piątek, 5 kwietnia 2013

Plan treningowy: miesiąc 2

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam plan ćwiczeń, według którego trenowałam podczas drugiego miesiąca zmagań z programem Ewy Chodakowskiej. Efekty i wrażenia opisałam już wcześniej w tym poście: KLIK


Podobnie jak w przypadku planu z pierwszego miesiąca (KLIK), na zielono zaznaczyłam dni, które udało mi się poświęcić na treningi Ewy, na różowo inne ćwiczenia, na niebiesko dni przeznaczone na regenerację, a czerwone iksy to opuszczone treningi. Jak wspomniałam w poście o efektach, na początku marca dopadła mnie grypa, która uniemożliwiła mi ćwiczenia na prawie 2 tygodnie. Czułam się z tego powodu okropnie - próbowałam ćwiczyć, ale od razu zaczynały się zawroty głowy. Stwierdziłam, że lepiej się nie narażać i porządnie wypocząć. Niestety, później miałam problemy z powrotem do ćwiczeń - przez chorobę moja kondycja uległa pogorszeniu. Oczywiście nie poddałam się i walczyłam tak mocno, na ile pozwalały mi siły :)
Jak można zauważyć, drugi miesiąc był bardziej urozmaicony. Nie skupiałam się już tylko na skalpelu, dodałam ćwiczenia Mel na pupę i nogi orz 15-minutowe kręcenie hula-hop, z którym niestety zdarzało mi się przesadzić, o czym świadczyły bolesne siniaki. 

Gdy tylko dobiegnie końca mój trzeci miesiąc, obiecuję podzielić się z Wami efektami, planem oraz swoistym podsumowaniem całego programu Ewy. Na razie wiem jedno - 15 kwietnia z pewnością nie będzie datą, gdy skończę swoją przygodę ze sportem i zdrowym stylem życia. 

A jak tam Wasze ćwiczenia? Co Was najbardziej motywuje?
Pozdrawiam!


źródło: Pinterest


14 komentarzy:

  1. Mnie najbardziej motywuje zbliżające się lato haha :D (bo ponoć wiosny ma nie być), a tak szczerze to wizja zdrowego życia przez wiele lat. No i ten wyrzut energii po ćwiczeniach, aż chce się żyć :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no tak, wizja wypoczynku na plaży w boskim ciele... Jest o co walczyć :))

      Usuń
  2. Lato... Chciałabym, aby już zagościło. Nie po to się odchudzałam całą zimę, aby teraz nie móc sobie pokazać ciałka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed nami :) Być może wiosna daje nam w ten sposób szansę na ostanie poprawki :)

      Usuń
  3. Ambitnie :) Najważniejsze to nie odpuszczać :) Ja zaraz zabieram się za skalpel 2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to mieć jasno określony cel :)

      Usuń
  4. Co mnie zmotywowało do ćwiczeń? Chyba zdjęcia mojej figury :) To jest najlepszy motywator!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nic przyjemniejszego, niż zauważenie efektów ciężkiej pracy ;)

      Usuń
  5. podziwiam za turbo i killera ;d ja dochodzę do połowy i umieram. ale grunt to się nie poddawać :) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też mi sprawiały trudność, ale tak jak mówisz - nie można się poddawać ;)

      Usuń
  6. witam :)
    mnie jakoś skalpel nie przypadł za bardzo, zdecydowanie bardziej skalpel II i killer. i nie wiem czemu, po sklapelu II jestem bardziej spocona niz po duóż męczącym kilerze ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również Skalpel 2 daje spory wycisk :) Dlatego teraz, w 3 miesiącu, koncentruję się głównie na nim.

      Usuń
  7. moim największym motywatorem jest niewątpliwie mój narzeczony:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, Twoja opinia wiele dla mnie znaczy.
Jeśli spodobał Ci się blog, dodaj go do obserwowanych i polub na Facebooku! :)