Wybaczcie mi, że tak długo nie publikowałam żadnych postów, ale powodem tego zaniedbania było nic innego, niż awaria komputera. Z nieznanych mi przyczyn przestał działać Internet i musiałam oddać "peceta" do serwisu. Doprowadzenie wszystkiego do porządku zajęło mnóstwo czasu :(.
Jednakże przerwa w blogowaniu nie oznaczała przerwy w ćwiczeniach :) W trakcie mojej nieobecności dobiegły końca 3 miesiące z Ewą Chodakowską. Efekty, zgodnie z obietnicą, opublikuję w ciągu najbliższych kilku dni. Uważni czytelnicy być może natknęli się na moje tak zwane "przebąkiwanie" o rozpoczęciu biegania. Nie jestem osobą, która rzuca słowa na wiatr - podjęłam to wyzwanie!
![]() |
| :)) / Źródło: Weheartit |
Kilkanaście dni temu zawitała do nas długo oczekiwana wiosna. Zgaduję, że wszystkie przyjęłyśmy to z ogromną ulgą. Aura za oknem niesamowicie motywuje mnie do działania. Mam więcej siły i energii nie tylko na ćwiczenia fizyczne, ale i na rozwój swego umysłu (czytaj: spędzanie wieczorów przy podręcznikach :) ). Zawdzięczam to codziennym dwukilometrowym marszom. Według Endomondo, którego używam podczas biegania, podczas jednego takiego spaceru spalam około 100 kcal.
Jeśli chodzi o bieganie, moje osiągnięcia nie są jeszcze imponujące. Podczas ostatniego treningu przebiegłam 2.32 km w 22 minuty i 23 sekundy. Niestety,jak to na początku bywa, nie jestem w stanie biec bez przerwy 20 minut - podejrzewam, że w ciągu tych 22 minut łapiąc oddech przeszłam jakieś 3-4. . Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni. Zauwazyłam, że za każdym razem biegnę dalej i szybciej. Ta świadomość sprawia, że czuję się niesamowicie. Zapewne rozumieją mnie wszyscy biegacze :).
![]() |
| Źródło: Weheartit |
A jak tam u Was? Czy wiosna zainspirowała Was do wprowadzenia zmian w swoim życiu? Może znajdą się tu jakieś biegaczki lub biegacze?
Czekam na Wasze komentarze!


nie moge sie doczekac Twoich zdjec :) jezeli chodzi o moje bieganie - jestem na etapie poszukiwania butow ;) czyli ciezko hehe ale niedlugo wskocze na rower :)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem na początek wystarczą najtańsze buty, ale koniecznie przeznaczone do biegania - amortyzacja podczas biegu jest ważna dla stawów (a przynajmniej tak słyszałam). Ja swoje kupiłam w Decathlonie za 60 zł i na razie mi wystarczają :) Pozdrawiam!
Usuńdzieki za cynk :)
UsuńZ czasem będziesz biegać szybciej i dłużej :D
OdpowiedzUsuńBicie własnych rekordów do dla mnie dodatkowa motywacja :))
UsuńCiekawa jestem efektów ćwiczeń z Ewą! :)
OdpowiedzUsuńU mnie również początki biegania po zimowym lenistwie - oczywiście ciężkie... ;)
Zapraszam:)
http://zrobcosdlasiebie.blogspot.com/
czekam z niecierpliwoscia na zdjecia;)
OdpowiedzUsuńWidzę nie tylko ja rozpoczynam przygodę z bieganiem ;) grunt to za każdym razem mieć lepszy wynik i widzieć postęp! :)
OdpowiedzUsuńDokładnie, nic bardziej nie motywuje!
Usuńpuk puk zyjesz????
OdpowiedzUsuńTwoje wpisy bardzo mnie motywują :D zamierzam czesto CIę odwiedzać ;) mam nadzieję, że i Ty wpadniesz, to dopiero mój debiut więc mam nadzieje że się nie zrazisz ;)
OdpowiedzUsuńhttp://shot-blue.blogspot.com/
Dziękuję za ciepłe słowa, wpadnę napewno:)
Usuńja również biegam i sprawia mi to ogromną radość:)
OdpowiedzUsuńMi również!
UsuńJa też biegam. Od połowy kwietnia jakoś. Dziennie przebiegam jakieś 2-3 kilometry i fajnie się czuję!!!
OdpowiedzUsuńTo uczucie jest niesamowite:)
Usuń