Nie, nie porzuciłam go.
Dlaczego więc tak dawno mnie tu nie było? Usprawiedliwienie poniżej... :)
![]() |
| Źródło: Weheartit |
Sprawy mają się zupełnie inaczej, gdy na mej drodze pojawiają się przeszkody zupełnie niezależne ode mnie. W wyniku serii niefortunnych zdarzeń zmuszona jestem na dość długi czas zrezygnować z aktywności fizycznej. W połowie września dość niespodziewanie trafiłam do szpitala, gdzie przeszłam operację. Według lekarzy moja przypadłość nie należała do najpoważniejszych i wszystko poszło zgodnie z planem. Co najgorsze, akurat właśnie przed wylądowaniem w szpitalu odnalazłam idealny wręcz dla siebie rytm ćwiczeń oraz odżywiania który sprawił, że wreszcie stałam się bliska wyznaczonego celu. Wszystko przepadło, gdyż ponad dwa tygodnie spędzone w pozycji leżącej, w dodatku wspomagane dietą bazującą głównie na pieczywie, nie odbiły się zbyt dobrze na moim wyglądzie.
![]() |
| Źródło: Weheartit |
A jak tam u Was? Mam nadzieję, że zdrowie Wam dopisuje i dajecie z siebie 100% podczas treningów :)
Pozdrawiam gorąco!


Trzymam kciuki i życzę dużo zdrowia! :)
OdpowiedzUsuńJa na szczęście mam możliwość trenowania codziennie i owszem, daję z siebie sto procent :D
Dziękuję! Trzymam kciuki za wytrwałość :)
Usuńważne, że się nie załamujesz, bo w takich chwilach łatwo o to. zdrowiej szybko! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńW takim razie życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)
OdpowiedzUsuńnajgorsze są takie losowe sprawy po tym jak już wdrożysz się w rytm ćwiczen i dobrze Ci idzie. ale shit happens, jak to mówią :) życzę zdrowia i optymizmu
OdpowiedzUsuńDokladnie :) Dziękuję za miłe słowa!
UsuńDasz radę! Niech ta sytuacja zmotywuje Cię do dalszej walki, gdy tylko wrócisz do zdrowia. :) Pamiętaj tylko, aby się nie przeforsować na początku.
OdpowiedzUsuńGłowa do góry!
Będzie dobrze! ;)
OdpowiedzUsuńPrzerwy w ćwiczeniach są ok, ważne jest tylko to, aby nigdy się nie poddać i porzucić wszystkiego. To uczucie, które się odczuwa przy sprawdzaniu wyników i sukcesów, pomimo wszelkich przeszłych trudności... Nie ma nic lepszego ! :)
OdpowiedzUsuńzdrowia nie było, ale wróciło. Podobnie, jak ty do nas:) witamy:)
OdpowiedzUsuńO tak u mnie w okresie jesienno-zimowym lenistwo niebezpiecznie się wzmaga (cwiczenia idą w odstawkę) i apetyt też. A tu kilka kg przydałoby się zrzucic przed Sylwkiem. Ostatnio wspomagam się niemieckim koncentratem z glukozą, witaminami i czerwoną herbatą DrSlym. Pomaga przy wahaniach cukru we krwi. Dzięki temu rzadziej zaglądam do lodówki :)
OdpowiedzUsuńżyczę szybkiego powrotu do zdrowia !
OdpowiedzUsuńszkoda, że już sporo czasu się nie udzielasz ;/
OdpowiedzUsuńwrócisz do nas kiedyś jeszcze ??
Posty wznowię na początku czerwca :) Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli wytłumaczę, skąd aż tak długa przerwa. Jesienne problemy zdrowotne póki co nie dają się we znaki. Pozdrawiam Was wszystkich gorąco!
UsuńWróć do nas ! Czekamy na Ciebie i twoje posty. Jak tam zdrowie ? Pozdrawiam Tomek autor bloga odchudzanie plus
OdpowiedzUsuńDziękuję za miły komentarz! Ze zdrowiem wszystko w porządku. Również pozdrawiam :)
UsuńŚwietny artykuł
OdpowiedzUsuńNa pewno ponownie odnajdziesz swój rytm ;) Ja ostatnio pokochałam zumbę i z żalem przyjęłam do wiadomości fakt, że instruktorka zrobiła aż 5 dni wolnego od zumby ;( Próbowałam sama w domu potańczyć, ale to nie to samo, więc czekam z niecierpliwością na kolejne zajęcia ;)
OdpowiedzUsuńOByś teraz pisała czesciej :) Motywacji nigdy za wiele :)
OdpowiedzUsuń